psychoterapeuta.no

Udział w jednej z najważniejszych konferencji dziennikarstwa śledczego w Norwegii (Tønsberg, kwiecień 2026).

 
Niektóre historie przez lata nie wychodzą na światło dzienne –
– nie dlatego, że ich nie ma.
Tylko dlatego, że są zbyt niewygodne.
 
Sprawa Epsteina jest jedną z nich.
 
Nie wszystko, co trafia do mediów, pokazuje pełny obraz.
Są historie, które przez lata były ignorowane lub blokowane
dopóki nie stały się zbyt duże, żeby je ukryć.
W ostatnim czasie miałam możliwość być blisko tego środowiska podczas SKUP – wydarzenia o ograniczonym dostępie.
 
Wśród prelegentów była m.in. Vicky Ward – dziennikarka, która przez lata zajmowała się tym tematem i mówiła o presji, próbach blokowania publikacji oraz mechanizmach, które sprawiają, że niektóre historie długo nie wychodzą na światło dzienne.
Wśród uczestników byli także dziennikarze z międzynarodowych redakcji (m.in. New York Times).
 
I to jest moment, który z perspektywy psychologicznej jest najważniejszy.
Bo takie historie nie kończą się na informacji.
Zostają w głowie, w ciele i w emocjach.
Jako napięcie, niepokój, czasem utrata poczucia bezpieczeństwa.
Bardzo często to nie sama historia działa najmocniej –
ale to, jak zostaje przez nas zrozumiana.
To, co sobie o niej dopowiemy i co zaczniemy przez nią widzieć inaczej.
Dlatego w terapii tak często wracamy nie do wydarzeń,
ale do tego, jak zostały przeżyte.
To, co widzisz i słyszysz,
nigdy nie jest dla Twojej psychiki neutralne.
 
Bo to co oglądasz, nie kończy się na ekranie…
Scroll to Top